Scenariusz przedstawienia
„Skąd się wzięły pisanki na wielkanocnym stole?”
(Scenariusz wykorzystano do ogłoszenia konkursu „Wielkanocna pisanka” )
Opracowanie: Maria Lidia Górecka
W scenariuszu wykorzystano teksty własne i teksty z dostępnej literatury.
Osoby:
Krasnal
Kogut
Kura: Czubatka
Kura Kokoszka
Kura Pstrokatka
Lis
Gospodyni
Scenografia: Kotara z namalowanym obejściem, za kotarą grzędy dla kur i wzniesienie-patyk dla koguta, wydzielone miejsce- komora, kosz z jajkami czerwonymi, białe plastikowe i styropianowe jajka, stół wielkanocny, do zadania: 4 szklane słoje, 4 jajka: białe, kraszanka, pisanka, wydrapywanka.
Scena I- kotara z namalowanym obejściem
Krasnal:
Witam, witam moi mili
Z bajkowej krainy tutaj przybyłem.
Jestem Krasnalem, co się zowie
Znam wiele bajek i z chęcią wam opowiem.
Ale zaraz wam kogoś przedstawię:
Tu do nas drepcze kurka biała,
Tak gdacze jakby się czymś pochwalić chciała.
O niesie kurka jajko wspaniałe- duże i białe…
Brakuje tylko koguta o jest i kogut stary.
To bohaterzy wielkanocnych bajek.
Wiecie zapewne, że zbliżają się święta i przez to pani Wiosna jest bardzo zajęta.
Przygotowuje się cała przyroda, przygotowuje Święta i człowiek.
Rzecz to oczywista i wiadoma, że jajka goszczą na Wielkanocnych stołach.
A w związku z jajem mam dla was zadanie.
(krasnal wybiera 4 dzieci do zadania- 4 słoiki w każdym słoju jajko i inne okrągłe i owalne przedmioty)
Trzeba tylko rączkami, po dotyku, znaleźć jajo w słoiku.
(Po zadaniu dzieci oglądają jajka-to jest białe, to barwione-to kraszanka, to popisane-to pisanka, to wydrapane- to też pisanka lub wydrapywanka.)
Krasnal:
Zapraszam teraz na bajkę „Skąd się wzięły malowane Jajka”
(na scenie Kotara lekko przesunięta- widać tylko chatę, główny punkt grzęda, patyk dla koguta
i komora)
Krasnal:
Gdzieś za lasem, w samym środku świata stała mała chata.
Obok niej był kurnik- kur i koguta przytulne mieszkanie.
O, już słychać pianie.
Kogut:
Ku-ku-ryku!
Krasnal:
To pan kogut się zbudził i woła radośnie:
Kogut:
Czas wstawać moje panie i pokłonić się wiośnie.
Krasnal:
Nie śpi już cała ptasia rodzina,
Czas więc bajkę zaczynać.
Kura Kokoszka:
Ko-ko, ładny dzień mamy,
Muszę się postarać i znieść wiele jajek.
Krasnal: (opowiada, a po scenie chodzi Lis)
Mieszkał w lesie Lisek Chytrusek,
Wielki łasuch na jajka kurze.
Gdy kura tylko grzędę opuszczała
Lis zaraz w kurniku się zjawiał.
Jajka podbierał skrycie
Przez to, strasznie kurom utrudniał życie.
Kura Czubatka:
O, widzę, że tu już Lis się kręci
I na moje jajka może nabrać chęci.
Muszę swe jajka schować!
Tylko gdzie…?
Nie za daleko, nie za blisko…
W komorze!- tam ich na pewno nie znajdzie Lisisko.
Krasnal: (opowiada, a kura nosi jajka do komory)
Jak pomyślała, tak też zrobiła.
Codziennie jajka do komory zanosiła.
W cebrzyku je układała i wesoła do kurnika wracała.
Lecz powiem: u kurek rozum krótki,
Nie przewidziała, jakie tego będą skutki.
( na scenie wyeksponowany stół wielkanocny)
Krasnal:
Nadeszły Święta,
Kury strasznie lamentowały,
Że im lis wykradał jaja.
Tylko Czubatka spokojnie spała
O czymś jednak nie wiedziała.
(na scenę wchodzi Gospodyni, która wlewa do cebrzyka sok z buraków)
Krasnal:
Lecz razu pewnego, od rana
W kurniku wielka awantura.
Słychać zewsząd gdakanie
I lecą w krąg pióra.
(kury gdakają, wyrzucają piórka)
A był to akurat wielkanocny ranek
Wtedy Czubatka poszła do komory, do swych jajek.
Jaja z cebrzyka do kosza przełożyła i bardzo się zdziwiła.
Zawartość koszyka skrzętnie policzyła
Jajek było dwadzieścia ale nie białych,
Każde w czerwonym kolorze.
(kura pokazuje czerwone jajka)
Czubatka:
Oj, teraz figlarzowi nic już nie pomoże!
Ten żart mu na pewno zaraz bokiem wyjdzie,
Niech no tylko z podwórka stary kogut przyjdzie.
Krasnal:
Trzęsąc się ze złości na grzędę wskoczyła
I strasznego hałasu wokoło narobiła.
Czubatka:
Co to są za żarty? Kto to wszystko zrobił?
Kto mi tak złośliwie jajka przyozdobił?
Mówcie prawdę kwoktuchy! Wcale nie żartuję!
Za chwilę dowcipniś tego pożałuje.
Krasnal:
Popatrzyła groźnie, piórka nastroszyła
I pierwszą z boku kurę dziobem uderzyła.
Czubatka:
Gadaj prawdę psotnico! Czy to twoja sprawka?
Nie wiesz o tym, że jajko to nie jest zabawka?
Kokoszka:
To nie ja!-
Krasnal:
krzyknęła kura przerażona
I sfrunęła z grzędy niczym oparzona.
Na pomoc kokoszce przybiegła pstrokatka
I wtedy się zaczęła przeraźliwa jatka.
(kury się podszczypują, lecą piórka)
Krasnal:
W kurniku zawrzało jak w starym czajniku.
Tylko jeden kogut siedząc na patyku
Spokojnie z wysoka na stado spoglądał.
On nigdy od kwoczek mądrości nie żądał.
By zakończyć okropny harmider w kurniku
Wyprężył się cały wrzeszcząc
Kogut:
ku-ku-ryku!
Dosyć tego kłótnice!
Dosyć, bardzo proszę!
Ja takich awantur
Doprawdy nie znoszę.
Dosyć moje panie,
Tak nie może być, to niesłychane.
Problem z jajkami wnet rozwiążę
Tylko okulary na nos włożę.
Krasnal:
Przeprowadził śledztwo Kogut stary
Zbadał z dokładnością wszystkie ślady
Potem zwołał wszystkie kury filutki
I przedstawił dochodzenia skutki.
Kogut:
Chowała Czubatko swe jaja
w cebrzyku, w komorze z obawy
że lis zabrać je może.
Lecz o tym nie wiedziała,
że gospodyni co dzień
Do cebrzyka sok z buraków wlewała.
I przez to skorupka jajka, która była biała
Leżąc w soku z buraków wnet czerwona stała się cała.
Krasnal:
Wieść o jajkach czerwonych rozeszła się po świecie.
I od tamtej pory na pamiątkę tego zdarzenia
na wielkanocnym stole
obok jajek białych były i czerwone
Z czasem jajka kolorowe tak się spodobały,
Że barwiono je na różne kolory
nazywając kraszankami.
A wracając do naszej bajki
Mówiono też , że Czubatka
Próbowała kolor z jajka zdrapać
Na nic to się zdało, bo jajko tylko podrapała.
Takie jajko nazwano drapanką,
wkrótce potem zaczęto malować wzory na jajkach i tak powstała pisanka.
Chcecie to wierzcie lub nie wierzcie
Bo to bajka
Ale przecież na wielkanocnym stole, skąś się wzięły malowane jajka.
A teraz proszę spojrzeć na jajka na waszych ubrankach ponaklejane.
Każdy jajko odkleja, podchodzi do tablicy i szuka właściwego koszyka wg oznaczeń.
(segregowanie jajek utrwalenie nazw pisanka, kraszanka)
Krasnal ogłasza konkurs plastyczny „Wielkanocna pisanka”